Tomasz Sułkowski

prawnik

Wspieram przedsiębiorców w bezpiecznym prowadzeniu biznesu. A w branży budowalnej pomagam w tworzeniu bezpiecznych umów kontraktowych, zarówno dla wykonawców, jak i zamawiających...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

O mnie

W mojej pracy na co dzień pojawiają się różne „historie”. Oto dwie z nich. 

Historia 1: Typowa rozmowa z przedsiębiorcą po wymianie uprzejmości:

Właściciel firmy: O Panie gdybym miał te pieniądze, które straciłem to… hulaj dusza.

Ja: A jak Pan je stracił?

Właściciel firmy: Widzi Pan jak wszystko się posypało, to na końcu powiedziano mi, że zawarłem niekorzystną umowę, a czytałem ją to przecież powinienem wiedzieć…

***

Historia 2: Sprawa w sądzie o 950 tysięcy zł. kary umownej za nieterminowe wykonanie kontraktu:

Sąd: Ile lat Pan prowadzi firmę?

Przedsiębiorca: 25 lat – odpowiada z dumą.

Sąd: Skoro czytał Pan umowę, to dlaczego nie wypełniał  Pan jej postanowień w terminie?

Przedsiębiorca: Nie było takiej możliwości, bo ujawniły się wady projektowe, dodatkowe prace, okres zimowy i wiele innych przeszkód. Poza tym Wysoki Sądzie ja w ogóle nie rozumiałem o co chodzi w niektórych klauzulach tej umowy.

Sąd: Po 25 latach nie wie Pan, że nawet jeżeli nic Pan nie zrozumiał z umowy, ale jednak ją podpisał, to Pan ponosi wszystkie skutki w niej wskazane zupełnie tak, jak gdyby Pan rozumiał wszystkie mechanizmy w niej opisane i działał z pełną świadomością?

Zwykle po zapoznaniu się z podobną historią okazywało się, że  to skutki zawarcia niekorzystnej umowy doprowadziły do strat finansowych lub innych problemów. Bo ktoś je wykorzystał. Bo być może od początku to planował. Bo może wiedział, że umowy w terminie wykonać się nie da, ale nikt nie spytał o możliwość negocjacji, a kary umowne były znaczne. Bo może tylko jedna ze stron była świadoma tego, jak można wykorzystać wybrane klauzule umowne. 

Kiedy indziej okazywało się, że właściwie umowa nie była szczególnie niekorzystna, ale ignorowanie niektórych klauzul również wiązało się z poważnymi konsekwencjami, czego wykonawca umowy zwyczajnie nie był świadomy, a co druga strona wykorzystała.

Stąd zafascynował mnie temat umów w biznesie. Tym bardziej, gdy po wielu podobnych rozmowach, zrozumiałem, że oprócz typowych cech charakteru, jakie musi mieć właściciel, czy prezes firmy – musi on również być świadomy, jakie mechanizmy działają w umowach. 

Dlaczego umowy są takie ważne? Ponieważ niemal każda zarobkowa działalność przedsiębiorców jest oparta o umowę ustną lub pisemną. Każda firma działa na bazie zawartych kontraktów, a ich treść „decyduje” co zrobić, za ile, do kiedy i najważniejsze: co się stanie, gdy strona umowy zachowa się sprzecznie z treścią umowy. Okazuje się, że czasem nic, a czasem np. 12 tys. zł dziennie za 1 dzień zwłoki w wykonaniu  tego, co wskazano w umowie. Wtedy pojawiają się pytania, jak z tego wyjść, kto jest winien, że tak wyszło i czy muszę płacić skoro to nie moja wina?

Przeraża mnie jak łatwo duet: brak świadomości przedsiębiorcy + niekorzystna umowa –  doprowadzają do tego, że np. efekty żmudnej, rocznej pracy tracone są tylko z powodu niekorzystnej treści umowy. Zatem nade wszystko robię to, co robię, aby uniknąć tego zarówno dla siebie, jak i wszystkich przedsiębiorców, z którymi mam przyjemność współpracować.

 W swojej pracy zajmuję się m.in. tworzeniem umów i doradztwem kontraktowym, ponieważ lubię działać na rzecz:

  • tworzenia bezpiecznych umów kontraktowych, zarówno dla wykonawców, jak i zamawiających,
  • doradztwa w celu bezpiecznego prowadzenia przedsiębiorstwa poprzez świadome działanie na odpowiednio przygotowanych umowach,
  • doradztwa jak działać świadomie  zgodnie z treścią podpisanej umowy oraz i jak radzić sobie z zapisami niekorzystnymi lub często bezskutecznymi – tam gdzie nie da się zmienić lub negocjować treści umowy (zamówienia publiczne),
  • obrony przedsiębiorców przed karami umownymi.

Życzę Ci miłej i owocnej lektury bloga, a jeśli masz wątpliwości czy pytania zachęcam Cię do kontaktu >>

*****